Wzniesienie Modlitwy (Alija la-Tfila)
· Aleksandr
Modlitwa to ustanowienie i utrwalenie duchowych form w polach o różnych poziomach rezonansu...
1. Istota i Mechanizm Modlitwy
Modlitwa to ustanowienie i utrwalenie duchowych form w polach o różnych poziomach rezonansu – począwszy od poziomu naszego świata, aż po Nieskończoność. Proces ten realizowany jest w czasie, na miarę własnego naprawienia człowieka.
Człowiek posiada możliwość wyrażenia swojej Świętej Woli. Wola ta jest zawsze skierowana ku Stwórcy; emitowana w żadnym innym kierunku nie zadziała. Aby prawidłowo wyrazić Świętą Wolę, musimy użyć specyficznego mechanizmu przekazującego ją do Źródła. Nasz mózg emituje fale (przybierające postać pragnienia), które w systemie pola magnetycznego całej Ziemi wytwarzają spektrum – rzeczywistość powstałą na skutek wzajemnego rezonansu. Naszymi myślami tworzymy więc wstępną, jeszcze nie w pełni ukształtowaną projekcję. Aby ta projekcja stała się realną formą, musi się zlać z tym, co jest zawarte w Woli Stwórcy. Można to osiągnąć jedynie poznając język komunikacji ze Stwórcą, czyli słowa tworzące odpowiednie naczynia (Kelim – Malchut napełnianą przez Z’A). Światło zanurzające się w takie naczynie musi być tak zmodyfikowane, aby przynosiło jego odbiorcy głębokie zadowolenie i spełnienie.
2. Świadomość a Przyroda
W jaki sposób wyraża się Bóg? Poprzez swoją esencję, jako Najwyższa Świadomość. Świadomość ta wyodrębnia się z Nieskończoności i objawia się nam jako Przyroda – zarówno ta zewnętrzna, jak i wewnętrzna. Przyroda ta (Tewa – co w gematrii równa się Elohim) ustanowiona jest według ścisłych praw, które wyniknęły z powstania światów Acilut i Nekudim, dlatego jest bezwzględna i niezmienna. Na obecnym etapie nie da się tych praw zmienić. Jedyne, co możemy zrobić, to dokonać pewnej modulacji, polegającej na kreacji swojego otoczenia wewnątrz Przyrody. Aby to uczynić, musimy nauczyć się wykształcać formy i naczynia na Światło (Wyższą Świadomość), by mogło się ono w nich zanurzyć i zintegrować.
Do tego służy właśnie modlitwa. O jej poprawności mówimy wtedy, gdy wspomniana integracja zostanie osiągnięta. Wszystko w tym świecie opiera się na modlitwie: cała rzeczywistość człowieka, jego szczęście, nieszczęście, wzrost i potencjał. Zależy to od tego, na ile człowiek potrafi formować modlitwę wewnątrz siebie i na ile umie poprawnie opisać swój wewnętrzny brak (Hisaron), ukazujący się w konkretnym kształcie przyrody. Widząc jakąś lukę stanowiącą problem, prosimy w modlitwie o jej naprawienie.
Modlitwa jest wydaniem informacji wewnętrznej na zewnątrz, wejściem w rezonans z otaczającą rzeczywistością, połączeniem się z Przyrodą, podniesieniem odczucia braku na wysoki poziom duchowego usubtelnienia i otrzymaniem z powrotem wszelkich łask. Wielkim niezrozumieniem istoty modlitwy jest postrzeganie człowieka jako bytu odrębnego od Przyrody. Przyroda jest objawieniem Boskiej Świadomości w formach, a my jesteśmy jej integralną, nieodłączną częścią. Przyroda stworzona jest dla człowieka, a człowiek dla Przyrody. Kim zatem jestem? Jestem Świadomością, inteligencją wewnętrzną, a moim ciałem jest Przyroda. Tę Przyrodę uformowało „Ja” – Świadomość, zanurzając się w formę, czyli w pragnienie otrzymywania. Tam, gdzie w formie jest więcej Świadomości, tam jest więcej życia, piękna i przyjemności.
3. Indywidualizacja i Rezonans
Modlitwa musi być indywidualna, dostosowana do miary naszego rozwoju. Nawet przy słabym naprawieniu, ale dobrze wypowiedzianej modlitwie, będzie ona mogła zostać zrealizowana, choć w dłuższym czasie.
Osnową i bazą, od której rozpoczyna się modlitwa, jest rezonans fali podobieństwa między człowiekiem a Przyrodą. Nasza iluzoryczna oddzielność i najwyższy poziom nienaprawienia dotyczą tylko pragnień, które wyłaniają się poprzez specyficzną formę, w którą zanurzyła się świadomość. Kiedy sobie to uświadomimy, natychmiast osiągamy podstawowy rezonans do wzniesienia modlitwy. W tym uświadomieniu znika egoistyczne „ja chcę dla siebie”. Człowiek, jako integralna część Przyrody naznaczona Wyższą Świadomością, zaczyna wyrażać życzenia w celu likwidacji braków całości.
Przyroda – niebo, słońce, układ planetarny, człowiek – to objawienie Boskiej Świadomości zanurzone w pragnieniu otrzymywania. W Kabale nazywa się to „Szechiną na wygnaniu” i dlatego świat wygląda tak, jak widzimy. Tracąc z oczu tę bazę, nie wiemy kogo prosić, o co prosić, ani kto prosi. Jednak jako część całości nie odczuwamy wstydu, gdy chcemy czegoś dla Przyrody. Wtedy dajemy jako Stwórca, w Jego imieniu, dla dobra ogółu. Ruch wykonuje Przyroda, a nie wyizolowana jednostka, więc znika odpowiedzialność za zachcianki ego. Tam, gdzie jest ego, tam jest również Sitra Achra (Druga Strona). Działania w imieniu Przyrody chronią całe społeczeństwo.
4. Serce, Rozum i Struktura Modlitwy
Modlitwa jest odczuciem, co oznacza, że w sercu musi płonąć gorące pragnienie. Efektem tego są konkretne działania (podobnie jak matka czyni dla swoich dzieci). Odczucia serca są zrodzeniem naszego aktualnego stanu. Modlitwę stwarzamy sercem, a wówczas odpowiednie słowa dobierają się same – rozum jest na usługach serca. Pragnienie pobudza serce, ciało wykazuje brak i wtedy modlitwa działa – to, co wyrażamy, zostaje spełnione. Choć rozum bywa skażony egoizmem, modlitwa musi przejść przez Rosz (Głowę/Rozum). Działa ona skutecznie tylko wtedy, gdy serce łączy się z rozumem; oddzielnie nic nie funkcjonuje. Gdy człowiek zaczyna realizować prawdziwy, Boski Plan Stworzenia, pojawia się wszystko, czego pragnie. Każde działanie powiększa Kelim (naczynia). Początkowo odczuwamy zło (brak), ale czyniąc prawidłowe działania, zaczynamy odczuwać zadowolenie i błogość.
Modlitwa składa się z liter, czyli z formy i zawartego w nich pragnienia. Każda litera jest pragnieniem. W modlitwie muszą zaistnieć cztery litery Imienia HaVaYaH (J-H-W-H) – forma energetyczna napełniona Światłem. Wewnętrzna właściwość modlitwy musi składać się z czterech poziomów: Hochma, Bina, Z’A i Malchut (nazywanych „czterema stronami świata”). Do Stwórcy nie trafi nic, co nie składa się z pełnych czterech liter. Jeśli forma jest odpowiednia, modlitwa przechodzi na wyższe poziomy. Światłami i formami zarządzają różne siły anielskie. Przechwytują one wznoszoną modlitwę na „bramach” (filtrach) i porównują ze swoimi właściwościami. Jeśli modlitwa jest czysta, podnoszą ją wyżej.
Musi istnieć równowaga między Światłem a Kelim. W stosunku do Kelim wyrażamy pragnienia, a w stosunku do świateł życzymy sobie napełnienia. Często jednak nasze pragnienia są nieadekwatne – chcemy wielkich świateł bez realnej potrzeby (pojemności). Taka nierównowaga grozi „pęknięciem” naczynia (rozbiciem). Jeśli na niewyważone życzenie zejdzie Światło, przyniesie ono wielkie cierpienie, gdyż Światło bez odpowiedniego naczynia niszczy. Dlatego należy z rozwagą dobierać pragnienia.
5. Przebudzenie z Dołu (Itaruta de-Letata)
Na tym etapie pracujemy z wiedzą, a nie z wiarą („Błogosławiony ten, który wie”). W świecie duchowym miarą jest świadomość, tak jak w naszym świecie rozsądek. Jeśli potrzebujesz kawałka chleba, proś o kawałek, a nie o cały bochenek. Każde pragnienie nas ogranicza, ale wraz z jego budowaniem wzrasta nasza świadomość.
Wszystkie działania człowieka w tym świecie wynikają z instynktu samozachowawczego (unikania śmierci). Dlaczego mimo to człowiek umiera? Ponieważ dba o życie w niewłaściwy sposób, nie znając Praw. Podstawowe Prawo mówi: „Nie ma przebudzenia z Góry, dopóki nie nastąpi przebudzenie z Dołu”. Duchowa rzeczywistość zaczyna istnieć dla nas dopiero wtedy, gdy pojawi się w nas pragnienie do niej. Budujemy rzeczywistość z siebie. Każdy ruch z Góry następuje w odpowiedzi na impuls z dołu. W efekcie, miarą mojego wzrostu jest dążenie do Nieskończoności (Ein Sof). Cały nasz duchowy kosmos powstaje dzięki działaniom z dołu.
Istnieją dwa stany:
Wola Stwórcy: Chce On obdarzyć stworzenie rozkoszą. Wola Człowieka: Chce on sam sprawić sobie rozkosz (pragnienie własne). To własne pragnienie człowieka, skierowane ku Stwórcy, nazywa się modlitwą. Elementem tego pragnienia jest wiedza, że Bóg chce napełnić to życzenie. Lecz samo napełnienie i rozkosz to nie istota wszystkiego – to jedynie dar. Najważniejsza jest Więź ze Źródłem. Naprawa polega na uzyskaniu więzi, a nie dobytku. Od samych darów (bez więzi) pochodzi wstyd.
6. Mechanika Wzniesienia: Malchut do Biny
Głównym elementem Kabały jest wzniesienie modlitwy. Modlitwa JEST DUSZĄ CZŁOWIEKA W TYM ŚWIECIE. To, co wychodzi z ust w czasie rozmowy, to manifestacja duszy tworzącej więź ze Źródłem i usubtelniającej formę.
W modlitwie należy osiągnąć stan przejścia z pragnienia otrzymywania dla siebie w pragnienie obdarzania. Wówczas Malchut (pragnienie otrzymywania) wznosi się do Biny (pragnienie oddawania). Dzięki temu Malchut otrzymuje dwie Sefirot: Keter i Hochmę (siłę i mądrość). Jeśli Malchut wzniosła się do Biny, otrzymuje światła GaR na swoim poziomie.
Kluczem do przekroczenia swojego poziomu jest wiedza, że to, co przychodzi z Góry, nasze ego (Serce/Guf) często odczuwa początkowo jako zło/ciemność. Serce (Guf) łączy się z pragnieniem Wyższego Poziomu.
Z dołu pragnienie jest absolutne. Z Góry jest częściowe. Wiedza Wyższego Poziomu jest ciemnością dla niższego. Połączyć się z AHaP Wyższego (Jego naczyniami otrzymującymi) oznacza przyjąć Jego pragnienia. Na poziomie duchowym jest to stan Katnut (Małości). Aby zacząć rozumieć, należy „odciąć” swój własny AHaP (egoistyczne pragnienia) i przyjąć AHaP Wyższego. Właściwość człowieka dzieli się na: G’E (Galgalta we Ejnaim): Część oddająca. AHaP (Ozen, Hotem, Pe): Część otrzymująca. Oddziela je Parsa (granica). Wszystko, co zrodzi się w G’E, przy naprawionej strukturze objawi się w AHaP. Kiedy Bóg dotyka naszego serca, nie ma w nim myśli o otrzymywaniu. Potem człowiek „wraca do Egiptu” (do swoich pragnień), zbiera „złote naczynia” (wielkie pragnienia) i ponownie podnosi się do Stwórcy. Wszystko po to, by wzrósł nasz Awijut (grubość pragnienia) – nie jako zachcianka, lecz jako konkretna siła pociągowa. Bez Awijutu nie wiadomo, o co się modlić.
7. Katnut, Gadlut i Indywidualna Droga
Modlitwa zaczyna się, gdy rodzi się Świadomość.
Stan Katnut (Mały stan): To uniezależnienie się od efektów siły Awijutu. To stan najczystszych intencji, odcięcie od własnego ego, połączenie z Wyższym. Stan Gadlut (Duży stan): To odczucie siły schodzącej wewnątrz nas, która pozwala uniezależnić się od pragnień. Wyższe Światła formują dla niższego nową rzeczywistość. Życie stwarza warunki, byśmy uczyli się przyciągać Światło. Każde naprawione Kli wywołuje błogość i wzrost; nienaprawione wywołuje oczekiwanie i cierpienie. Modlitwa człowieka sięga świata Acilut, który przekazuje ją do Biny (Matki), a ta do Abba (Ojca – Hochma).
Aby wznieść modlitwę, potrzebna jest wiedza i odpowiednie Kli. Kiedy niższy wchodzi w AHaP Wyższego, zawsze czuje pustkę (bo AHaP Wyższego specjalnie się obniżył). Wtedy trzeba wykazać się wiarą ponad wiedzę. Więź budujemy poprzez intensywność myślenia o Stwórcy. Zawsze zaczynamy od zamiaru (Kawana). Nikt sam nie może ustanowić sobie Masachu (Ekranu) – Masach zawsze schodzi z Wyższego Poziomu. Jeśli nie mamy Masachu na siłę życia, nie otrzymamy jej. O Masach trzeba prosić.
Każdy idzie indywidualną drogą. Nasza indywidualność to aspekt, który najbardziej nas łączy z Wyższym Światem. Do każdego Parcufa światło schodzi unikalną drogą. Bóg obdarzył każdą istotę „cząsteczką unikalności” – trzeba ją w sobie odnaleźć, a nie stwarzać. Najszybsza droga do osiągnięcia stanu Katnut (czystości) to podążanie własną, unikalną ścieżką.
8. Praktyka: Obniżenie Siebie i Wywyższenie Stwórcy
Zanim wzniosę modlitwę, muszę wiedzieć, co chcę osiągnąć: wykazać brak, uzyskać łączność, wznieść Kelim, wydostać duszę z upadku. Modląc się, muszę wyglądać w stosunku do Stwórcy jak „żebrak”. Jeśli będę pokazywał swoje „ja”, nie będę widoczny. Muszę pokazać się poprzez swój Awijut (brak) i obniżać się – iść zgodnie z kierunkiem emanacji Stwórcy (w dół, ku stworzeniu), a Stwórcę wywyższać.
Zasada: Im bardziej siebie obniżę, a Jego wywyższę, tym silniejszy utworzę kanał łączności. Modlitwa powinna brzmieć: „Nie jestem godzien prosić, patrzeć na Ciebie, nawet w myślach zbliżyć się do Ciebie. Niemniej jednak serce moje goreje miłością do Ciebie, bo Ty jesteś Najwyższy i Najpotężniejszy”. Mamy tu dwa aspekty:
Ukazanie aktualnego stanu (GUF jest pusty). Ukazanie Wyższego Poziomu przez serce, które otwiera się w miłości (nie prosi „daj mi”, lecz wywyższa). Wtedy słowo „daj” przestaje istnieć, bo stajemy się przejawieniem Łącznej Woli. Ukazujemy prawdę: On jest Pełnią, ja jestem Pustką. Obniżenie siebie (nie mylić z obwinianiem, które jest destrukcyjne) tworzy potencjał do rezonansu. Miarą podniesienia jest siła naszego obniżenia (pokory). Wszyscy prorocy byli tu „najniżsi” (najskromniejsi), dlatego zaszli najwyżej.
9. Rola Mowy, Pokarmu i Przykazań
Wszystkie siły anielskie służą wznoszącemu modlitwę, gdyż same wznoszą się wraz z nią. Gdy modlitwa przekracza poziom Tiferet (serca), następuje rodzaj ekstazy.
Mowa: Jest sześć przykazań zależnych od mowy. To, co wychodzi z ust, definiuje nasz poziom. Oczyszczenie następuje słowami prawdy – filtr prawdy znajduje się w ustach (Malchut). Gdy słowo przechodzi przez Parsę, mózgiem czujemy jego prawdę. Pokarm: Jedzenie to element modlitwy. Dobierając odpowiednie pożywienie, stajemy się częścią Wyższego Adama. Jedząc pokarmy „zgniłe” (energetycznie zepsute), kierujemy modlitwę do sił demonicznych. Wszystko rośnie od wewnątrz na zewnątrz. Ekspansja człowieka odbywa się poprzez połączenie z pragnieniami ponad nasz poziom (AHaP Wyższego). Siła nie schodzi sama z góry – musi nastąpić ekspansja (ruch) z dołu.
Każdy poziom ma swoich strażników (ZON), którzy kierują modlitwy. Raz wypowiedziane słowo nigdy nie zanika, trwa w rezonansie. Modlitwa słyszalna jest tylko u „godnych” – tych z czystym sumieniem. Sumienie (odpowiadające Binie) jest przepustką.
Podsumowanie: Uczymy się odpieczętowywać w sobie różne aspekty. Nie ma nic ważniejszego od umiejętności wzniesienia modlitwy. Stoję wobec potęgi Wszechświata jako mała kropka, ale w tej kropce jest moc sterowania całością. Kluczem jest Świadomość. Podniesienie świadomości i łączność ze Stwórcą daje kontrolę nad rzeczywistością. Zarządzam swoją indywidualną jakością. Powinniśmy prosić w modlitwie: „Boże, wskaż mi, co powinno się we mnie odmienić, żeby moje pragnienie mogło się spełnić”. Jest to modlitwa szlachetna – o naprawę siebie, a nie tylko o napełnienie Awijutu. Wtedy otrzymuje się wypełnienie szybciej, ponieważ naprawienie to zmiana reakcji na to, co nas otacza.