Zamiar Modlitwy (Kawana)
· Aleksandr
Całe Światło pochodzi bezpośrednio od Stwórcy, a modlitwa jest aktem duchowym...
Cel i Źródło Wiedzy
Intencją niniejszego opracowania jest przybliżenie czytelnikowi możliwie najszerszych aspektów związanych ze wznoszeniem modlitwy. Przedstawione tu informacje stanowią kompilację komentarzy do Zoharu oraz ich wyjaśnień dokonanych podczas wykładów. Całe Światło pochodzi bezpośrednio od Stwórcy, a rola autora ograniczyła się jedynie do zebrania tej wiedzy w jednym miejscu i nadania jej odpowiedniej formy.
Należy wyraźnie zaznaczyć, że wszelkie instrukcje zawarte w Zoharze dotyczące modlitwy skierowane są do ludzi, którzy nabyli już duchowe instrumenty (Kelim) i są zdolni do działania w świecie duchowym. Modlitwa jest aktem duchowym – jest wypracowaniem poziomu komunikacji ze Stwórcą. Podobnie jak w świecie materialnym działamy przy użyciu rąk i nóg, tak osoby, które weszły w światy duchowe, mogą kreować nową rzeczywistość każdym elementem swojego wnętrza. O tym należy pamiętać, aby nie czuć rozczarowania, że mimo wypełnienia zewnętrznych instrukcji, „skały” materialnego świata nie poruszają się siłą naszej modlitwy. Niemniej jednak, aby ruszyć z miejsca i przygotować się do wielkiego dzieła, jakim jest Służba dla Stwórcy, niezbędna jest wiedza o mechanizmach, jakimi należy się posługiwać podczas wznoszenia modlitwy.
Istota Świata Duchowego i Wejście w Niego
Czym zatem jest świat duchowy i jak można do niego wejść? Świat duchowy to przestrzeń, w której działa Stwórca. Jest to świat wypełniony Jego siłą obdarzania i określonymi prawami schodzenia Światła Życia do stworzeń. Jest to miejsce, do którego nie da się wejść tylko częściowo lub „na próbę”. Aby się tam znaleźć, muszę mieć konkretny zamiar i poświęcić się jego realizacji w całości. Można to porównać do skoku do wody: albo stoję na brzegu basenu, albo do niego wskoczyłem. Nie ma stanu pośredniego – „trochę tu, a trochę tam”.
Aby znaleźć się w świecie duchowym, jedyne, co możemy zrobić, to modlić się o naprawę swojej natury (Tewa) – o zmianę z natury naszego świata (świata otrzymywania) na naturę Wyższego Świata (świata altruizmu). Tylko po tak prawidłowo wzniesionej modlitwie można przekroczyć granice tego świata i wejść w duchowość.
Dlaczego tylko modlitwa może nas tam wprowadzić? Ponieważ kiedy chcemy otrzymać cokolwiek dla siebie, automatycznie oddzielamy się od Stwórcy (zgodnie z prawem Cimcum Alef – Pierwszego Skrócenia). To jest powód, dla którego w tym świecie nikt nie jest w stanie zmienić samego siebie. Tutaj panuje egoizm, więc wypowiadając życzenie o zmianie, robimy to wbrew siłom, które nami rządzą. Egoizm nie zlikwiduje się sam, gdyż nie leży to w jego naturze, a my walczymy zawsze tylko ze swoim egoizmem, niczym więcej. Dlatego nigdy własną decyzją nie opuścimy tego świata, wznosząc się w górę. Musimy poprosić o naprawę Konstruktora tego mechanizmu. Należy wyrazić to w formie modlitwy: „Napraw mnie, Stwórco, bo jestem zepsuty. Chcę być taki jak Ty – Tobie podobny”. W odpowiedzi na tak wzniesioną modlitwę zostaną nam zesłane odpowiednie warunki do naprawy i znikną wszelkie przeszkody. Naprawa odbędzie się w duszy człowieka – tam, gdzie znajduje się jego bezpośrednia więź z Najwyższym.
Nauka Prawidłowej Intencji
Wstępem do nauki wznoszenia modlitwy jest każda nasza codzienna rozmowa. W rozmowie możemy przyjąć postawę emanującego (dającego) lub proszącego. Prosząc drugiego człowieka o cokolwiek, możemy liczyć na spełnienie prośby tylko wtedy, gdy w nasze słowa wpleciemy prawdziwą intencję. Nasz rozmówca, wyczuwając szczerość, nie może nam odmówić – jest to zgodne z Wyższym Prawem. Dlatego pierwsze kroki w nauce modlitwy stawiamy, wypowiadając zwykłe prośby do ludzi. Każde porozumienie, jakie udało się ludziom wypracować, dokonało się za pomocą prawdy, która z nich wypłynęła i w swej istocie była modlitwą.
Jeżeli porozumienie osiągnięto formą zbliżoną do modlitwy, oznacza to, że jeden człowiek zwrócił się do drugiego nie jak do zwykłej osoby, lecz jak do wyższego stopnia. Efekt końcowy takiej postawy porównywany jest do osiągnięcia właściwego zamiaru (Kawana), co umożliwia przemówienie wprost do Stwórcy, bez względu na osobę rozmówcy. Gdy posiądziemy tę umiejętność, będziemy w stanie poprawnie wyrażać swoje intencje, a zanim cokolwiek powiemy, będziemy mieli już ukształtowany właściwy zamiar i odpowiednią postawę wewnętrzną.
Początkiem nauki modlitwy jest zatem prawidłowe wyrażanie zamiaru i intencji. Prawda musi wywołać wyższy Ziwug (połączenie) A’B-Sa’G. Modlitwa powinna pokonać barierę, Parsę (linię ograniczenia) i dotrzeć do poziomu świata Akudim (na poziomie Abba we Ima – Ojca i Matki). Jednak nie da się tego zrobić bez Światła, ponieważ tam panuje czyste Światło. Kłamstwo jest brakiem Światła, więc modlitwa niezawierająca Światła (Prawdy) natychmiast znika.
Jeżeli wszystko, co mówimy w modlitwie, jest prawdą – wywołuje ona wyższy Ziwug (A’B-Sa’G). Jeżeli modlitwa nie jest prawdą – nawet tam nie dotrze. Gdy startuje z poziomu Abba we Ima, powinna przekroczyć świat Akudim i Parsę, ale nie może tego uczynić, gdyż napotyka Światło o wysokiej potencji. Próba wprowadzenia tam kłamstwa (braku) kończy się jego natychmiastowym unicestwieniem.
Serce i Obrazy w Modlitwie
W modlitwie kluczowe jest skierowanie serca i całego pragnienia ku Stwórcy. Pragnienie powinno przylepiać się do Źródła Światła, a nie oczekiwać jedynie na otrzymanie od Niego darów. Stwórca objawi się w nas na miarę tego, co z nas wychodzi.
Gdy postawimy siebie w roli żebraka – On objawi się jako żebrak. Gdy postawimy się na poziomie sprawiedliwego – On również objawi się jako Sprawiedliwy. Modlitwa jest życzeniem serca, a język jedynie formuje słowa. Słowa są potrzebne do budowania obrazów, a obrazy przekształcają się w psalm i porozumienie – wtedy tworzy się więź. Obrazy są niezmiernie ważnym aspektem modlitwy, ponieważ poprzez oczy wychodzi Światło Hochma. Tylko oczy są w pełni pozytywne; reszta ciała posiada aspekt negatywny (odbierający). Słowa zaś wychodzą od Świętej Duszy. Energia niezbędna do tego procesu pochodzi bezpośrednio z serca, zasilając nawet usta.
Cała praca człowieka powinna być poświęcona zmianie pragnień serca – aby serce zapragnęło odczuć Stwórcę, wywyższyć Jego Pracę, Jego Moc i Możliwości. Jest to jednak dla współczesnego człowieka zbyt abstrakcyjne, gdyż aby cokolwiek odczuć, trzeba posiadać podobieństwo do tego. Dlatego musimy zacząć od prób odczuwania naszych bliźnich. Bliźni to dusza podążająca do Stwórcy. Najpierw próbujemy odczuć ich myśli, potem emocje, a następnie cały ich świat. Jeżeli nauczymy się odczuwać naszą rzeczywistość, kolejnym krokiem będzie pragnienie odczucia Tego, który to wszystko stworzył.
Pieśń i Siły Anielskie
Jednym z kluczy do modlitwy jest wyrażenie jej jako Pieśni do Stwórcy. Taką pieśń podchwytują siły anielskie.
Jeżeli człowiek jest sprawiedliwy, jego modlitwa staje się Pieśnią Anielską. Jeżeli jest grzesznikiem, pieśń przeobraża się w bluźnierstwo. Gdy dotknie ono Światła, na dole objawi się modlącemu jako piekło: ból, choroby i cierpienie. Istnieją trzy poziomy sił anielskich: niższe, średnie i wyższe.
Siły Niższe: To siły naszego świata – demony, niższe duchy. Wszystko, co znajduje się pod wpływem sił określanych jako NeH’I (Necach, Hod, Jesod), to Lewa Strona. W naszym świecie nie ma nic, co by do nich nie należało. Gdy chcemy otrzymać coś materialnego z tego świata, natychmiast uruchamiamy siły niższe. Jeśli działamy w granicach sprawiedliwości, demony te zaczynają służyć człowiekowi. Jeśli nie – a mimo to je uruchamiamy – one biorą człowieka w niewolę (zapłata za spełnienie egoistycznego życzenia). Siły Wyższe: My zajmujemy się modlitwą realizowaną przez Wyższe Siły Anielskie. Są to siły z pierwszych trzech Sefirot (Hochma, Bina, Daat – ChaBa’D). Aby pracować na tym poziomie, musimy posiadać odpowiednie zasługi i siłę. Gdy za pomocą Przykazań i Szabatu pozyskaliśmy odpowiedni potencjał, nasza modlitwa z serca jest podchwytywana przez siły wyższe i dociera do Stwórcy. Jeśli anioły słyszą modlitwę, pojawiają się symptomy w ciele fizycznym (mrowienie, drżenie itp.). Jeśli anioły nie słyszą, oznacza to brak sił. Siły czerpane są ze Świętej Duszy: jest dusza – są siły; są siły – jest modlitwa; jest modlitwa – jest więź ze Stwórcą. Gdy jest więź, człowiek jest szczęśliwy tu i w Przyszłym Świecie. Słowo jako Broń i Narzędzie
Słowo jest jedynym wyrazem Boskiej Mocy w naszym świecie. Jest to broń, którą Stwórca dał człowiekowi. Dlatego wszystko, co wywołuje interakcję z drugą osobą, ma głębokie korzenie duchowe. Życie człowieka na Ziemi polega na ciągłym rozszerzaniu pragnienia otrzymywania. Wszelkie jego działania i wysiłki skupiają się na zdobywaniu i konsumowaniu. Wobec tego mowa używana potocznie służy jedynie do wyrażania braku. Za pomocą takiej mowy nie da się wznieść modlitwy. Każde słowo wychodzące z ust skażonych egoizmem jest obarczone grzechem – wynosi z wnętrza tylko to, co tam jest: egoizm i zepsucie.
Fizyka Modlitwy i Prawo Rezonansu
Z perspektywy „fizyki duchowej”, modlitwę można porównać do informacji wprowadzanej w pole świadomości (zarówno niższe, jak i wyższe). Informacja wychodząca od stworzenia rozchodzi się podobnie do fali, dopóki nie trafi na wyższy poziom – do Odbiorcy. Tam zachodzi zjawisko rezonansu: od Źródła wychodzi odpowiedź (interakcja), kreując rzeczywistość w oparciu o to, co zostało odebrane.
Wszystkie sygnały wychodzące od nas wpływają na reakcję Źródła, bez względu na formę emisji. Jednak, aby móc świadomie umieścić przekaz w Źródle i oczekiwać reakcji tożsamej z intencją, musi zostać zachowany ściśle określony protokół. Tego protokołu uczymy się poprzez praktykę i obserwację skutków w zdarzeniach zewnętrznych. To, co z nas wyszło, nie znika – musi wywołać interakcję. Błędny przekaz może być przyczyną problemów dla emitującego, ponieważ to, co się z nas „urodziło”, dąży do powrotu do źródła swojego powstania (czyli do nas), powodując chaos zamiast błogosławieństwa.
Z powodu braku panowania nad tym procesem, Stwórca odcina nas od bezpośredniego systemu komunikacji (ukrycie), abyśmy nie wyrządzili sobie krzywdy – aby niewłaściwe „słowo” nie sprowadziło zniszczenia na nieświadome stworzenia. Istnieje tu mechanizm weryfikacji:
Najpierw odbierany jest Właściwy Zamiar. Następnie Treść. Na końcu wszystko, co się za tym kryje (podświadome intencje). Jeżeli zostanie wychwycona jakakolwiek niezgodność, reakcja nie następuje. Jeśli wszystko jest prawidłowe – włącza się mechanizm zwany Prawdą i modlitwa się spełnia. Jest to genialny system. Jesteśmy częścią Stwórcy, więc nasz umysł i myśli są Jego elementami. On wie wszystko, co chcemy Mu przekazać. Poprzez modlitwę sprowadzamy wokół siebie warunki, którymi chcemy być obdarzeni dla Jego szczęścia. Jesteśmy „ambasadą” Stwórcy w realiach, które sami stwarzamy, manifestując optymalne modele istnienia.
Miłość jako Warunek Rezonansu
Dla wzniesienia modlitwy niezbędne jest podobieństwo właściwości (Hisztawut Cura) pomiędzy wznoszącym ją a Stwórcą. Gdzie szukać tego podobieństwa? Głównym atrybutem Boskim objawionym ludziom jest Miłość. Po czym poznać, że się kocha? W stanie kochania człowiek zaczyna emanować – emitować z siebie energię na zewnątrz, uruchamiając mechanizmy niedostępne w żadnym innym stanie. Aby osiągnąć bogopodobieństwo, musimy po prostu zacząć kochać. Nie pragnąć bycia kochanym, lecz kochać innych. Nie szukać źródeł miłości w przemijających aspektach materii, lecz w Boskiej Cząstce wewnątrz nas. Każda modlitwa najpierw ustala źródło pochodzenia miłości i w zależności od tego uruchamia odpowiednie mechanizmy. Wszystko opiera się na rezonansie Boskich Atrybutów. Dlatego mówi się, że „upadły anioł” to siła, która wypadła z systemu emanacji miłości.
Aby zacząć kochać i emanować, należy jedynie znieść blokady ustawione przez własny egoizm. Miłość pojawia się sama, gdy nie jest hamowana, gdyż jest naturalnym atrybutem Boga dla ludzi.
Podsumowanie: Więź i Spełnienie
Kolejnym aktem przygotowania jest wzbudzenie w Stwórcy pragnienia do wznoszącego modlitwę – „by On zapragnął mnie”. Tajemnica ta polega na stworzeniu więzi w zamiarach, gdyż brak więzi oznacza pakt z egoizmem. W wyniku tej więzi otrzymujemy dary w postaci zwiększonej energii, którą możemy wykorzystać do emanacji. Wszystko, co chcielibyśmy otrzymać, już jest w nas, lecz w stanie ukrycia. Możemy to uruchomić poprzez mechanizm rezonansu. Gdy człowiek dysponuje wysoką energią, wszystko do niego lgnie, ponieważ staje się on źródłem emanacji. Aby móc emanować, potrzebne są konkretne działania, do których odnoszą się Przykazania (Mictwot): „czyń” i „nie czyń”. Obecnie pracujemy w warstwie „przekleństwa” („w pocie czoła będziesz uprawiał ziemię”), tracąc energię. Jednak po uzyskaniu zasług w pracy dla oddawania, sytuacja ulegnie odwróceniu.
Efektem końcowym prawidłowo wzniesionej modlitwy jest stan spełnionego życzenia. Modlę się, bo chcę coś otrzymać – przed Królem nie staje się bez pragnienia. Dlatego modlitwa musi być celowa, musi dotyczyć czegoś konkretnego. Muszę umieć utworzyć w sobie miejsce (Kli) na wejście Światła.